Felieton: Moi!

Dzień dobry, cześć, witajcie!

Pomysł na Moi! zrodził się równo rok temu. W trakcie kartkowania kolorowej prasy i beznamiętnego scrollowania facebookowego walla w poszukiwaniu ciekawych treści. I być może wcale by nie powstał, gdyby nie artykuł, na który udało mi się tego wieczoru trafić, w jednym z drukowanych magazynów dla kobiet. Tekst był o tym, jak zrobić idealne selfie. Ba, nie byle jakie selfie! Chodziło o nailfie czyli selfie paznokci. I tak się to wszystko zaczęło.

Przytoczone nailfie traktuję trochę jako symbol naszych czasów. Czasów na idealne selfie, idealny wizerunek, idealne życie, idealną pracę i idealne ja. Wszystko bardzo szybko, prosto i niesamowicie powierzchownie. 10 sposobów na idealną sylwetkę, 15 sposobów na idealny związek, 20 sposobów radzenia sobie ze stresem i 1000 sposobów na idealne, zdrowe i pyszne śniadanie. Jak uda Ci się to wszystko zrealizować  – voilà! Będziesz idealna. Ba! Twoje życie też będzie idealne. Proste. Piękne. No, sytuacja wprost… idealna. Tylko gdzie w tym wszystkim ja? I ten wysiłek, który wkładam w to, żeby być idealną? I dla kogo ten ideał? Poza tym, przecież ideałów podobno nie ma. Za czym więc tak gonimy? Za tym, że ktoś powiedział, że to będzie idealne?

A gdyby tak zamiast zapędzać się w tym wszystkim co trzeba i co się powinno, zatrzymać się na chwilę i poszukać siebie? Odnaleźć swoje ideały, swoje zdanie, swoje metody i swój sposób? Sprawdzić, jak to u mnie działa najlepiej? To by dopiero było idealnie! Tylko że to nie taka łatwa sprawa. Szczególnie teraz, kiedy tak bardzo liczy się wizerunek zewnętrzny, który na dodatek, dzięki mediom społecznościowym, możemy kreować, budować, zmieniać i dopasowywać wedle uznania. Łatwo jest pogubić się w tym co moje, prawdziwe, co ważne, a co nie.

W Moi! chodzi właśnie o tę prawdziwość. O to, co jest w środku. O nasze moi. Bo moi to ja. To Ty. To każda i każdy z nas osobno. To nasze historie i doświadczenia, które doprowadziły nas do miejsca, w którym jesteśmy dzisiaj. To nasze przeżycia, ideały, plany i marzenia. To nasza indywidualność, która sprawia, że jesteśmy wyjątkowi i wyróżniamy się spośród innych.

W dzisiejszych czasach wyróżnienie się to trudna sprawa. Zwraca na to uwagę Hanka Podraza w rozmowie z Leną Schimscheiner, do której przeczytania Was zachęcam. „Ktoś zapomniał o tym, że ludzie są różni i mają do tego prawo”. Podpisuję się pod tym obiema rękami. Uważam, że my sami zapomnieliśmy, że jesteśmy różni i dążymy do powszechnie uznanego idealnego ideału, niejednokrotnie zagłuszając sygnały płynące od nas samych. Może nie tędy droga? Jak to nie tędy, przecież wszyscy mówią, że właśnie tędy. To ja nie będę się wyróżniać. I tak koło się zamyka.

A ideały są i mieć je trzeba. Tylko niech będą nasze własne, osobiste, do których będziemy dążyć. Te najlepsze dla nas, a nie dla innych. A tych jest tak dużo i tak różnych, ile nas ludzi na świecie. I żeby je odkryć, trzeba się zatrzymać i choć trochę poznać siebie. Na to nikt nie da nam jednej i idealnej recepty, 15 sposobów na… bo Twoje moi to sprawa indywidualna.

My też tej recepty nie damy, ale przedstawimy ludzi, którzy będą inspirować. Bo Magazyn Moi! to przede wszystkim ludzie. Najróżniejsi. I ich historie, doświadczenia i pragnienia. Opowiemy, jak żyją, co robią, o czym marzą i dokąd zmierzają. Porozmawiamy o ich drodze do odnajdywania swojego moi i wysiłku, który włożyli w to, by to zrobić. Chcemy pokazać Wam, że to, że jesteśmy różni, a nasze ideały inne, jest naszą siłą i warto o tym pamiętać. Tym samym polubić siebie i zaakceptować ze wszystkimi cechami i ideałami, nawet gdy są one inne od ogólnie przyjętych. To jesteśmy my i sami wiemy, co dla nas jest najlepsze.

A co w tym wszystkim najważniejsze – naprawdę fajnie jest być sobą!

435 views
Wróć